Montaż sztucznego potoku w ogrodzie

Zawsze chciałam mieszkać blisko rzeki bądź chociaż małego strumyka, wokół którego mogłabym chodzić na spacery. Niestety, nie udało się. Ze względu na pracę męża, musieliśmy zamieszkać na takim terenie, gdzie żadnej rzeki nie było w promieniu kilku kilometrów. Jednakże, mąż znalazł bardzo dobre rozwiązanie tej sytuacji. Kupił on urządzenie, które miało symulować potok w ogrodzie. Teraz pozostało nam go jeszcze zamontować w odpowiednim miejscu.

Co można zrobić ze sztucznym potokiem w ogrodzie?

sztuczny potok w ogrodzieTaki sztuczny potok w ogrodzie był dla mnie bardzo atrakcyjny. Mąż kupił takie urządzenie, które nie wymagało stałego podłączenia do wody. Wystarczyło raz napełnić je wodą w odpowiedniej ilości. Jego montaż okazał się bardzo prosty. Sztuczny potok należało wkopać w ziemię, ale nie trzeba było robić tego zbyt głęboko, dzięki czemu nie musieliśmy się za bardzo wysilać. Taki sztuczny potoczek do złudzenia przypomina fontannę, ponieważ posiada on zamknięty obieg wody, jest jednak od fontanny o wiele bardziej atrakcyjny. Samo urządzenie jest niewielkie, ale można urządzić go w taki sposób, aby mieć wrażenie, że mamy w ogrodzie, prawdziwe, naturalne źródło wody. Ja obłożyłam urządzenie kamieniami w taki sposób, że powstała spadająca kaskada wody. Wokoło posadziłam różne rośliny, które potrzebują dużego nawilżenia i wilgotnego powietrza. Roślinki się szybko rozrosły, dlatego już wkrótce miałam przed domem kolorowy, strumyk wodny. Najważniejsze było jednak dla mnie to, że nie było to zbyt absorbujące czas zajęcie. Potok wystarczyło przed pierwszym użyciem odpowiednio zakonserwować, żeby woda nie powodowała rdzy i korozji. Później należało już tylko co jakiś czas sprawdzać, czy nie trzeba dopełnić zbiornika odpowiednią ilością wody. Wystarczyło to zrobić raz w miesiącu, ponieważ straty wody nie były zbyt duże. Byłam bardzo zadowolona z tego urządzenia.

Działało ono naprawdę bez zarzutu, a ja dzięki temu miałam piękne, chociaż sztuczne źródełko wody w ogrodzie. Taki strumyk miał jeszcze jedną zaletę. Płynąca woda skutecznie odstraszała różne niepożądane przeze mnie w ogrodzie owady, takie jak osy czy trzmiele, a jednocześnie wokoło wody zadomowiło się kilka motyli, które świetnie wkomponowały się w wodną kaskadę, którą zrobiłam sobie przed domem.