Pacjent potrzebujący unieruchomienia pasami skórzanymi

Kiedy rozpoczynałam pracę w szpitalu to muszę przyznać, że nie byłam przygotowana na wszystko, co mnie czekało. Ale tak to jest praktycznie w każdej pracy, a szczególnie w takiej, gdy każdego dnia może wydarzyć się coś, z czym spotykamy się pierwszy raz w życiu. To właśnie praca na różnych oddziałach pomogła mi się zapoznać z różnymi sposobami radzenia sobie z pacjentami, mającymi problemy najróżniejszych rodzajów. To także okazja do tego, by dowiedzieć się, jak wygląda unieruchamianie pacjentów, gdy taka potrzeba się po prostu pojawia.

Użycie unieruchamiających pasów skórzanych dla pacjenta

skórzane pasy unieruchamiające pacjentaBardzo często przemieszczałam się pomiędzy różnymi oddziałami. Było to spowodowane raczej moją gotowością do tego, by działać w najróżniejszych warunkach. Gdy byłam gdzieś potrzebna, to po prostu się zgadzałam tam przenieść. Byłam świadoma tego, że moja rola wymaga tego, by nieść pomoc osobom tego potrzebującym, nie miałam więc zamiaru wybrzydzać i odmawiać tego, że w jednym miejscu nie będę pracować, a w innym już tak. I w ten sposób trafiłam na oddział neuropsychiatryczny. To tutaj po raz pierwszy spotkałam się z osobami, których choroba powodowała, że mogły one stanowić poważne zagrożenie dla samych siebie, jak i dla osób, które chcą im pomóc. Kiedy po raz pierwszy spotkałam się z takim pacjentem, to wyjaśniono mi bardzo szybko, jak działać i co robić. Pokazano mi, jak działają skórzane pasy unieruchamiające pacjenta i jak je zapinać i regulować w taki sposób, by były one jak najbezpieczniejsze dla chorych ludzi. Takie pasy stanowią bardzo ważną część tego typu oddziałów. Pomagają lekarzom i pielęgniarkom w odpowiedni sposób pomóc osobom tego potrzebującym. Zorientowałam się też, że takie pasy mają o wiele większe znaczenie, niż wielu osobom może się wydawać. Dlatego też wymagają one odpowiedniej pielęgnacji, by były komfortowe dla pacjentów i odpowiednio wytrzymałe w różnych sytuacjach.

Dzisiaj już potrafię posługiwać się takimi pasami bardzo sprawnie i szybko. Gdy pacjent tego potrzebuje, to jestem w stanie bez problemu zapiąć je wokół jego nadgarstków czy kostek i pomóc mu się uspokoić i spokojnie podejść do wszelkich badań i zabiegów, jakie muszą zostać wykonane, aby móc myśleć o szybkim powrocie pacjenta do zdrowia.