Szukanie taniego domu jednorodzinnego

Mieszkam wraz z mężem i dwójką dzieci w małym mieszkaniu w bloku. Bardzo nam się marzy przeprowadzka do domu z podwórkiem. Niedługo na świecie pojawi się nasze trzecie dziecko i nie za bardzo będziemy mieli miejsce w tym małym mieszkanku. Na zakup domu mamy odłożone pieniądze, gdyż dostałam spadek po swojej babci. Mamy również dużo oszczędności. Pozostało nam tylko znaleźć ładny domek.

Znalezienie domu jednorodzinnego

niedrogie domy jednorodzinne - białystokSkorzystaliśmy nawet z pomocy biura nieruchomości, ale niestety nie spodobał nam się żaden dom, oferowany przez nich, a i koszty samej usługi tych pośredników były wysokie. Nie stać nas na takiego typu wydatki. Postanowiliśmy, że poszukamy domku na własny koszt. Zaczęliśmy od szukania w Internecie. Tam jest mnóstwo ogłoszeń. Na pewno tam coś znajdziemy. Bardzo zależy nam na tym, by domek był w miarę tani. Wiemy, że ceny sprzedaży w tych czasach powędrowały w górę, ale liczymy, że znajdziemy coś taniego. Wpisaliśmy w wyszukiwarkę: niedrogie domy jednorodzinne – białystok. Było tam mnóstwo ogłoszeń. Chcemy mieć domek z dużym ogródkiem. Zawęziliśmy w ten sposób swoje poszukiwania. Wyskoczyło nam kilka ogłoszeń z okolicy. Postanowiliśmy się skontaktować z każdym z właścicieli domów. Umówiliśmy się z każdym na obejrzenie domu jednorodzinnego. Było ich łącznie cztery. Pierwsze dwa w ogóle nam się nie spodobały. Musielibyśmy robić remont. Na to nie chcemy poświęcać pieniędzy i czasu. Trzeci domek był trochę za mały, jak na nasze wymagania, do tego cena była średnio przystępna. Czwarty domek, do którego pojechaliśmy był chyba najładniejszy, do tego miał spore podwórko. Wystarczyło w nim zrobić drobny remont, z którym mąż poradziłby sobie w miesiąc. Cena również była przystępna. Postanowiliśmy, że zakupimy ten dom. Okazało się, że część mebli mogłaby zostać, więc nie musielibyśmy kupować nowych.

Po kilku dniach sformalizowaliśmy zakup. Zostało nam jeszcze trochę pieniędzy, więc mąż od razu zabrał się za remont. Trzeba było odnowić łazienkę i kuchnię. Zajęło mu to trzy tygodnie. Po tym okresie mogliśmy się przeprowadzić do swojego wymarzonego nowego domku. Bardzo się ucieszyliśmy z tego powodu. Dzieci od teraz miały swoje własne pokoje. Dla trzeciego dziecka też się znajdzie miejsce. Nasze marzenie o domku się spełniło, jesteśmy szczęśliwi.